Ania x Marek!
Ależ to był piękny dzień. Zero stresu, totalny luuuuz, po prostu 'slow wedding’ ! Nic nie było wstanie popsuć ich świetnego humoru – nawet deszcz, który nam towarzyszył podczas plenerowego ślubu! A propo ślubu – odbył się on u nich w ogrodzie!!! Ale CZAD! Pewnie zastanawiacie się jak wyglądało wesele ? Ha! powiem jedno: OGIEEŃ!!! I szczerze ? Jedno z najlepszych wesel na jakim byłam EVER!
Ale okej.. Od początku!
Powiedzieli sobie TAK w swoim własnym ogrodzie. Spytacie gdzie dokładnie ? Ano w Starachowicach. A ślubu udzielił im sam Prezydent Miasta Starachowice! I mimo tego, że na początku była mżawka a później padało a jeszcze później lało to Oni i tak ciągle uśmiechnięci!
OK! Jedziem na salę. A sala nie byle jaka bo to Dwór Świętokrzyski proszę Państwa! No i co tu się dziaaaało.. No dużo się działo. BARDZO dużo. Obejrzyjcie całą historię do końca to się dowiecie.

Dla takich ludzi warto trochę zmoknąć, zarywać noce, dla takich ślubów warto żyć..


ZOBACZ WIĘCEJ :

Reportaż ślubny – Karolina & Adam

Ślub cywilny – Anita & Andrii

Sesja rocznicowa – Angelika & Kamil